Jakikolwiek bowiem sygnał, że wiemy i szanujemy normy, grozi natychmiastowym odrzuceniem i przypięciem łatki, że jesteśmy nieprzystosowani, słabi albo zbędni.
Bo łatwiej i lepiej jest teraz funkcjonować używając przysłowiowych łokci.
W życiu, w pracy, w towarzyskich relacjach.
Coś się zmieniło w naszych głowach.
Niestety na gorsze.
Splendoru dodają nam dzisiaj coraz częściej akcje, które jeszcze niedawno mogłyby nas wykluczyć z towarzystwa.
Chyba jednak powinienem być natychmiast wykluczony, bo nie rozumiem, że światem zaczyna rządzić chamstwo i totalne wykolejenie???
Co dzisiaj jest normą?
Udawanie słodkiego życia rodzinnego i jednoczesne lansowanie się z kochankami w restauracjach i klubach?
Wykorzystywanie czyjejś atencji i towarzyskich relacji, by wyłudzać pieniądze?
Pozorowanie bycia wielkim, gdy się jest kimś małym? W każdym celu?
Ja tego nie kupuję.
Dla mnie to najzwyklejsze kurewstwo!
Jakiś total fatal error!!!
Celowo nie podaję przykładów. Bo to moje osobiste złości.
Ale czy tylko ja jestem odosobniony w moich odczuciach i tylko ja mam taką złość???
Chyba nie!!!
