Czarny poniedziałek?

Może dla niektórych czarny... Joanna Senyszyn wczoraj napisała na swym blogu: „Czarny dzień. Abdykacyjna decyzja Benedykta XVI to katastrofa dla dwóch Polaków. Nieżyjącego i ledwie żywego“. Dobrze, że tylko napisała. Gdyby gdzieś na wizji wyskrzeczała, to byłby istny horror. I mój czarny poniedziałek. Na szczęście nie!

Joanna Senyszyn lubi czerń. Czarną farbą próbuje ukryć siwiznę. W jej ubiorach dominują czarne barwy. Wczoraj czarnym kolorem chciała zamalować świat i to, co się wydarzyło.


W mojej opinii nieskutecznie, bo to był kolejny zwykły dzień. Chociaż zdominowany zapowiedzią abdykacji papieża Benedykta XVI, ale normalny.

Nienormalne jednak są opinie, które wyraża Joanna Senyszyn i którymi karmi na swym blogu.
Niesprawiedliwe i głupie. Niegodne zachowań polityka reprezentującego nasz kraj w Unii Europejskiej, profesora, kobiety światłej i wykształconej.

Bo jak można inaczej ocenić czyjeś teksty, jeśli pisze, że: „W świetle decyzji Benedykta, JPII skarlał, gdyż jawi się jako człowiek ceniący ponad wszystko władzę i kurczowo się jej trzymający“ i że „Postanowienie JPII o trwaniu do śmierci na Piotrowym stolcu i publicznym konaniu wygląda jeszcze gorzej“?

Nazwanie powyższych cytatów nienormalnymi i głupimi to wyraz mojej delikatności w ocenie tego, co wypisuje na swoim blogu Joanna Senyszyn.

Chciałbym bardziej, dosadniej i hardcorowo, ale tym razem dam Wam pole do popisu. Sami komentujcie.

Nie mogę niestety Joannie Senyszyn darować jednego. Że bez żenady swój wpis na blogu zatytułowała: „Pech błogosławionego JPII i prezesa PiS“!!!

Mogę zrozumieć, że nie ma szacunku do Jarosława Kaczyńskiego i jego dokonań. Bo ja też nie mam. Ale tego, że dla podkręcenia atrakcyjości tytułu swojego blogowego wpisu wmanipulowała wielkość JPII, nie umiem nijak pojąć!

Czarny dzień w opinii Joanny Senyszyn był dla mnie zwykłym dniem, bez jakiejkolwiek rewolucji.
Taka sama dawka informacji.
Nowa pragmatyczna decyzja. Tym razem ogłoszona przez Benedykta XVI.
Następna sejmowa farsa. Tradycyjnie w wykonaniu Jarosława Kaczyńskiego i jego giermków.
Kolejny wyraz głupoty i obciach. Tym razem w wykonaniu europosłanki – fanki czerni.

Dzień, jak codzień.
Mam nadzieję, że nie tylko dla mnie.
Trwa ładowanie komentarzy...