Banków sposoby na gwarantowany zysk

W dobie kryzysu wszyscy walczą o przetrwanie. Nie wszystkim się to udaje niestety. Firmy padają jak muchy. Ale nie banki. Banki mają sie nieżle. Niezmiennie od lat. Kryzys jest dla nich okresem żniw. W końcu po to są banki. Tudno się temu dziwić. Ale są banki i banki. Jedne zarabiają na kredytach i to jest OK. Inne zaś z chęci większego zysku dopuszczają się działań nieetycznych i bazują na tzw. bezpiecznym targecie.

I chociaż z prawnego punktu widzenia niczego złego nie czynią, to jednak polityka tych instytucji jest wysoce nieetyczna.
Nikt im niczego nie zarzuci, bo działają zgodnie z prawem. Wszystko mają dopracowane. W końcu banki stać na najlepszych prawników, którzy są w stanie przygotować wypieszczone formularze umów kredytowych. Stać je również na to, żeby zatrudnić zdolnych grafików, którzy przygotują formularze wniosków – umów kredytowych, których uważne przeczytanie sprawi trudność nawet tym posiadającym sokoli wzrok.
I znów wszystko pozornie jest OK. Więc o co chodzi?
Właśnie.
O target chodzi.
Target 70+.
Sprzedaż ratalna, zakup na raty.
Target idealny. Bezpieczny. Gwarantujący wyegzekwowanie należności.
I nadal pozornie wszystko jest OK.
Ale nie do końca.
Sposoby, jakie stosują agenci banków proponujący podpisywanie uwów sprzedaży ratalnej, są w zdecydowanej większości nieetyczne i w mojej ocenie kryminogenne. Polegają bowiem generalnie na stosowaniu technik polegających na naciąganiu naiwnych starszych ludzi. Ludzi z innej epoki, wierzących w dobre intencje urzędników i mających szacunek do przedstawicieli instytucji finansowych, a w końcowym efekcie swej naiwności stających się ofiarami bezwzględnej marketingowej polityki stosowanej przez banki.
Gdybym nie stał się uczestnikiem tragedii przeżywanej przez moją panią profesor, 76-letnią cudowną osobę, która kiedyś była moją idolką wpajającą mi prawdziwe wartości, uczącą wiary w życie i ludzi, a teraz zagubioną i nie umiejącą stawić czoła wszechobecnej mizerii, nie miałbym pojęcia o powszechnych praktykach instytucji finansowych ukierunkowanych na wykorzystywanie ludzi w podeszłym wieku.
Jestem w szoku! Mam agresora!! Mam mega gniew!!!
Jak można oszukiwać starszych ludzi obiecując im kupno czegoś na raty bez dodatkowych kosztów i podkładać do podpisu coś, co jest niby wnioskiem a w efekcie umową kredytową z kosmicznym oprocentowaniem, bez wcześniejszego przecyzyjnego wyjaśnienia?
Jak można dawać do podpisania starszej osobie formularz in blanco bez wcześniejszego poinformowania, że podpisuje cyrograf na najbliższe 5 lat?
Jak można, bazując na naiwności i ufności starszej osoby, preparować bez jej wiedzy dokumenty w celu zapewnienia zysku własnej firmie i bankowi, czyniąc jej olbrzymią krzywdę?
Czy to jest ciche porozumienie banków z podejrzanymi firmami mających na celu wyłudzanie pieniędzy od klientów w podeszłym wieku?
Do końca nie wiem, ale rozpocząłem swoje prywatne śledztwo.
Na celowniku jest Getin Bank i tutaj maj już dowody braku rzetelności oraz zaniedbań banku.
Ale śledztwo trwa nadal. Nie przestanę. Muszę dojść do prawdy. Żeby nie było kolejnej próby naciągania naiwnych ludzi. Takiej, jak chociażby w wykonaniu Amber Bank.



Jeśli macie jakiekolwiek wiadomości o praktykach stosowanych przez banki, piszcie. To mi bardzo pomoże.
Trwa ładowanie komentarzy...